Co warto zjeść w Japonii?

Japonia kusi egzotyką, ale nie tylko malownicze tereny i odmienna kultura są tym, co przyciąga tu tłumy turystów. Warto wspomnieć też, że czeka Cię tu uczta kulinarna!
Kierunki egzotyczne są często wybierane przez miłośników różnych smaków i odmiennej kuchni. Podróże to świetna okazja, aby skosztować różnych przysmaków, których po powrocie nie uświadczymy – a w każdym razie trudno o nie w równie pysznej, aromatycznej i oryginalnej wersji.
A zatem – czego koniecznie musisz skosztować w Japonii? Jeśli wydaje Ci się, że jedynie sushi, jesteś w ogromnym błędzie, z którego jednak za chwilę z powodzeniem Cię wyprowadzę. Przede wszystkim zauważ, że w Japonii niezwykle popularne jest jedzenie na mieście – wielu Japończyków spożywa codziennie lunch na ulicy.
Polecamy zamówić m.in. takoyaki, to już klasyka japońskiego streetfoodu. Są to kulki ciasta z mąki pszennej, które następnie są smażone na specjalnej patelni. Wewnątrz każdej kulki można rozsmakować się w smaku ośmiornicy (tako). Takoyaki podawane są zwykle na ciepło z wiórkami suszonego tuńczyka oraz lokalnym majonezem.
Shabu-shabu to kolejny przysmak, dość popularny także w innych krajach na terenie Azji. Nazwa pochodzi od… dźwięku mieszania w garnku. Danie zresztą wymaga właśnie regularnego mieszania, aby mięso i warzywa uległy sparzeniu. Brzmi dość normalnie? A smakuje wybornie!
Tempura to kolejne przekąski, które kupimy w Japonii na każdym kroku. To również popularny dodatek do japońskich zup i dań. Są to smażone w głębokim oleju kawałki mięsa, ryb, owoce morza, warzywa itd. Cieszą się ogromną popularnością, gdyż są charakterystyczne w smaku – ciasto jest wyjątkowo chrupiące.
Na przekąskę polecam także japońskie pierożki – gyoza z kapustą lub mięsem uchodzą za jedną ze zdecydowanie najsmaczniejszych i najpopularniejszych przystawek w Japonii! W każdym barze będą smakować inaczej, a zatem warto skusić się na nie wiele razy. Ciasto jest wyjątkowo cienkie, a pierogi są gotowane niemal na parze, mimo że często są dodatkowo podsmażane.

KKw/fot.kanami-y/Pixabay