Ciekawe prezenty i pamiątki z Tajlandii

Zrobiło się świątecznie, za chwilę Boże Narodzenie – mamy kilka pomysłów na upominki w klimacie świątecznym. Co przywieźć z Tajlandii? Poniżej kilka propozycji na oryginalne i wyjątkowe upominki.
Każda podróż, a egzotyczna tym bardziej, to wyjątkowa okazja, aby przywieźć bliskim prezenty. Będąc w Japonii, Kenii, Indiach czy w Tajlandii, poszukajmy jednak czegoś specjalnego. Omijajmy szerokim łukiem wszelkie produkty typu „made in China”, a wybierzmy te lokalne. Co konkretnie można przywieźć z Tajlandii?
Dobrym wyborem będą produkty kulinarne, rękodzieło itp., ale jeśli szukasz niedrogiego i bardzo oryginalnego prezentu, kup mentolowe sztyfciki do nosa – to prawdziwy hit, bo świetnie oczyszcza zatoki i jest niezbędny podczas upału. W Tajlandii kupimy też gliniany moździerz – przyda się do rozdrabniania pieprzu i przypraw, ale także przyrządzania surówki z papai.
Wiele osób ucieszy się też ze specjalnego alkoholu. Niepozorne buteleczki mają aż 40% alkoholu i zawierają… alkohol z ryżu. Warto dodać do niego różne dodatki, smakuje świetnie i naprawdę poczujecie jego działanie. Dla tych, co wolą inne kulinarne pamiątki, dobra będzie pasta curry – na targu można wybrać różny stopień ostrości.
Są też aromatyczne przyprawy, które będą do niej wspaniałym dodatkiem. Zielona, czerwona, żółta? Najlepiej weźcie wszystkie – w Polsce trudno kupić choćby podobną. Do tego dokomponujcie jeszcze trawę cytrynową, imbir galangal, liście limonki kafiru – to baza tajskich potraw, trochę jak polska włoszczyzna. Niezbędny zestaw, aby ugotować cokolwiek z tajskich specjałów.
Jeśli wybieramy rękodzieło, dobrym pomysłem będą lampiony wydrążone w kokosie – mogą nie pasować do stylu, w jakich urządzone jest mieszkanie, ale wyglądają świetnie i będą fajnym dodatkiem. Zawsze można je też powiesić na balkonie lub tarasie, gdzie sprawdzą się idealnie, pełniąc funkcję praktyczną i estetyczną. Prezentują się naprawdę ładnie! A skoro już jesteśmy przy urządzaniu balkonu, wybierzmy od razu także hamak. Można bujać się we własnym ogrodzie, wracając myślami do tajski plaż i wspomnień.

KKw